Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dziwne...

Dziś stało się coś bardzo dziwnego. Skończyłam pracę, wywiązałam się ze wszystkich projektów, zaś dzieckiem zajął się mąż. A mnie... został wolny wieczór. Cały wieczór na czytanie książki (!). Ciągle mam wrażenie, że o czymś zapomniałam. Zdarza Wam się coś takiego?

Najnowsze posty

Trula la

"Mówisz, że cię miłość mierzi - zmierź mnie sobie, wołam, zmierź!
Spójrz, powiadasz, to są piersi - kogóż natchnie taka pierś?"


Czapki z głów?

Czy Wasze mamy lub babcie też przestrzegały aby koniecznie nosić zimą czapkę, bo przez głowę ucieka najwięcej ciepła? :) Okazuje się, że to nie do końca prawda, co oczywiście nie znaczy, że nie należy nosić czapki. Szerzej na ten temat piszę tutaj.
Ja muszę przyznać, że jestem wielką fanką wszelkich nakryć głowy, a czapkę ubieram zazwyczaj już wczesną jesienią, bo w ogóle należę do gatunku zmarzluchów i "ciepłolubów". :)

Porządki

Październik był dla mnie jednym z najbardziej pracowitych okresów w życiu (no, może nie licząc dawnych lat na studiach gdy musiałam się uczyć do egzaminu z mikrobiologii lub farmakologii ;) ). Dlatego postanowiłam, że listopad będzie inny.
Póki co - udaje się. Wreszcie przypomniałam sobie jak to jest mieć wolną niedzielę, a wczoraj nareszcie znalazłam trochę czasu na uporządkowanie bloga.
Udało mi się trochę pozamiatać w Publikacjach i w dziale Kim jest Trzeciak?. Odpowiedziałam też na zadawane mi czasem pytanie: po co mi w ogóle taki blog, skoro mam tyle roboty

Teoria względności

Nie wiem, czy są tu jacyś miłośnicy Lublina (jak ja), ale z całą pewnością każdy z nas ma jakieś miasto, które ukochał. Może miasto rodzinne, a może takie, w którym studiował. Zobaczcie - pan zrobił coś prostego, ale bardzo poruszającego - odtworzył stary Lublin z czarno-białych fotografii i połączył go z Lublinem współczesnym. Obejrzyjcie chociaż dwie minuty. Czy to nie jest poruszające - jak ci ludzie z przeszłości zostali wpleceni w kolorową teraźniejszość? Oni też dopinali kurtki swoim dzieciom gdy wiało, spieszyli się dokądś albo nudzili się czekając na coś.

Powrót do świata żywych?

Przepraszanie za przedłużające się milczenie to swoista klasyka prowadzenia bloga. :) Ja jednak przepraszać nie będę, bo ten blog to moje jedyne naprawdę niekomercyjne miejsce przeznaczone do pisania i zarazem jedyne, w którym nie gonią mnie żadne ustalone terminy, żadne palące "dedlajny" i nikt mi nie chucha na kark w oczekiwaniu na artykuł, konspekt itp. :)
Co się przez ten czas działo? Dla mnie osobiście - przede wszystkim kolejne podróże, kolejne zmiany miejsc, a do tego masa zamieszania, odwiedziny, wyjazdy męża i moje, goniące, nieprzekraczalne terminy zdania maszynopisów itepe. Choć bywało też sielankowo...














Do tego - praca, pisanie, pisanie i jeszcze raz praca.
Zdalna praca pozwala być wolnym i latać po różnych miejscach, ale nie myślcie, że to jakiś rodzaj idylli. Bo z jednej strony - jesteś wolny, ale z drugiej - zawsze i wszędzie zabierasz ze sobą swoją pracę. I najgorszego ze wszystkich szefów - siebie. ;) Szefa, przed którym nic się nie ukryje. Takiego, który doskon…

Do zobaczenia!