Vienna

John Irving swoją pierwszą inspirację powieściową czerpał właśnie z Wiednia. Wprawdzie "Uwolnić niedźwiedzie" nie jest moją ulubioną powieścią, ale przecież Vienna była tajemniczą kochanką Irvinga od "Metody wodnej", którą kocham, przez "Świat według Garpa", od którego wszystko się zaczęło, aż po "Hotel New Hampshire", którego klimat czuję do dziś.

Z kolei babcia Z. zawsze wiedziała, że do serca każdego człowieka dotrzeć można przez sernik.
A jak sernik, to tylko... wiedeński.

A zatem, Wiedniu - szykuj się!


Komentarze

  1. Babcia Z. wie co mówi :) Byleby bez rodzynek :)
    Udanej podróży!! :* Becia

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech będzie pół bez rodzynek a pół z rodzynkami (dla ludzi)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty