Jednostki i inne

Być może ktoś z Was zwrócił zupełnym przypadkiem uwagę na notkę po prawej stronie, która głosi: "Powieść Bliżej - Dalej (Premiera za: 2 miesiące)". Jeśli tak, to bardzo możliwe, że znajdą się wśród Was myśliciele, którzy zadają sobie pytanie: "ile w zasadzie mogą trwać dwa miesiące?".

Spieszę z informacją, że i ja się nad tym czasem zastanawiam. Pamiętajmy jednak, że czas jest względny, a zasada ta sprawdza się w szczególności w świecie wydawniczym, który z natury swojej wszystko traktuje inaczej.

Weźmy na przykład jednostkę nazywaną "arkusz". Każdy normalny człowiek wie, że arkusz równa się jedna kartka papieru (różne mogą być natomiast jej rozmiary). Otóż niekonieczne, bo w świecie wydawniczym arkusz równa się czterdzieści tysięcy znaków ze spacjami. Nie próbujcie tego zmienić.

Skoro więc każdy normalny człowiek wie, że miesiąc równa się dwadzieścia osiem do trzydziestu dni to nie znaczy wcale, że w świecie wydawniczym trwa tyleż samo:).

Niniejszym więc zmieniam datę premiery z "za 2 miesiące" na "za 1 miesiąc" i szczerze liczę na to, że drobne opóźnienia zaostrzą tylko nasz apetyt na premierę.

Dla pocieszenia powiem Wam, że ja też nie wiem jeszcze, jak będzie wyglądała okładka "Bliżej - Dalej" i ja również nie miałam jeszcze okazji wąchać zapachu świeżego druku.

Dla dodatkowej ciekawostki zamieszczam fotografię z czasu, w jakim "Bliżej - Dalej" powstawało. Te trzy czerwone okienka, które widać w budynku po lewej stronie były dla mnie jedną z najsilniejszych inspiracji w życiu. W środku wydarzyła się co najmniej połowa scen z przeszłości Rity i Corneliusa - wyobrażonych przeze mnie, choć niekoniecznie obecnych w powieści.






Zdjęcie robił Michał Reszka, którego jak zwykle nie pytałam o pozwolenie na publikację, więc mogę tylko liczyć na to, że nie wytoczy mi pewnego dnia procesu ;).

Komentarze

Popularne posty