Brud i błoto

Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że w naszych jelitach żyją „jakieś tam bakterie” i że świat zewnętrzny jest generalnie brudny, bo żyje na nim mnóstwo zarazków. Stąd reguła pięciu sekund, czy mówienie dziecku „fe!” za każdym razem jak włoży do buzi zabawkę podniesioną z ziemi. Okazuje się jednak, że mikroorganizmy żyjące wewnątrz naszych ciał i w środowisku zewnętrznym pozostają w stanie dynamicznej równowagi pomiędzy sobą, jak również – pomiędzy komórkami naszego własnego ciała. Więcej na ten temat piszę tutaj.



Zgadzacie się z tym, że brudne dziecko to szczęśliwe dziecko? Ja przyznaję bez bicia, że pozwalam się dziecku taplać we wszystkim, na co ma ochotę. Myślę też często, że gdybym te ubranka musiała prać w rzece na tarce to by mnie może szlag trafiał na każdą plamę, ale w czasach, w których ciuszki wrzucasz do pralki i wyciągasz czyste chyba warto dzieciom dać się pobrudzić. Z resztą - nie tylko dzieciom. Sama również uwielbiam skakać po kałużach albo wrócić z roweru utaplana błotem :)



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty