Przejdź do głównej zawartości

Nieświadomy mózg

Czasami za nasze poglądy, czy decyzje nie odpowiadają wcale rozsądne argumenty, ale zbiór przypadkowych wydarzeń z naszego życia, które ukształtowały w nas określoną tożsamość, a ta puściła wodze i pozwoliła nieświadomości działać.


Uważacie, że globalne ocieplenie to tylko bajanie ekologów na rowerach? A może sądzicie, że szczepionki wywołują autyzm? Że homoseksualizm jest dewiacją? Czy to na pewno są WASZE poglądy? Czy na chłodno przeanalizowaliście wszystkie dane, wyniki badań, opinie ekspertów? Czy raczej daliście się ponieść nieświadomemu mózgowi, który wybrał dla Was takie, a nie inne poglądy tylko dlatego, że chcecie się utożsamiać z jakąś ideą lub dlatego, że po prostu wolelibyście, aby prawda wyglądała inaczej… 

Więcej na temat nieświadomego mózgu piszę tutaj.

Komentarze

  1. Nasz niewiadomy mózg może również mieć intuicję. Rosyjscy naukowcy ponoć odkryli, że tzw. "śmieciowe DNA" może odpowiadać za "hiper-komunikację" gdzie informacja przekazywana jest przez różne wymiary:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zupełnie ostatnio zakodowano w DNA tę słynną animację z biegnącym koniem i jeźdźcem: https://www.crazynauka.pl/naukowcy-zapisali-animacje-dna-zywej-bakterii-i-to-nie-jest-tylko-zabawa/

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wiosna, pani Trino

To już oficjalne! Od dziś wiosna! Bardzo mi brakowało tej zmienności gdy mieszkałam za granicą. Tych wszystkich stu pięćdziesięciu pór roku, które mamy w Polsce (przedwiośnie, już-prawie-wiosna, w-zasadzie-już-wiosna-ale-spadł-śnieg-i-jest-minus-dziesięć i tak dalej).
Wiosna sprawia, że tym przyjemniej mi się się wszystko ZACZYNA. Mam mnóstwo energii i wspaniale mi się grzebie w papierzyskach dotyczących historii Triny Papisten i pozostałych "czarownic" z Pomorza.
Tu w drodze do biblioteki Muzeum Pomorza Środkowego, które udostępniło mi ważne dla historii materiały :)

Czy moje "ja" jest naprawdę moje? :)

Podobno każdy z nas zmienia się mniej więcej co 7-8 lat. Oczywiście nie chodzi tu o wygląd, lecz o psychikę. I nie jest to zmiana nagła, ale stopniowa. Po prostu "ja" siedmioletnie i "ja" czternastoletnie różnią się tak bardzo, że równie dobrze mogłyby to być dwie inne osoby. Ale jeszcze ciekawiej jest gdy takie różnice występują pomiędzy mną dwudziestoośmioletnią a mną trzydziestopięcioletnią.
Nie macie czasem wrażenia, że na jakimś etapie życia wdrukowaliście sobie określony cel / sposób życia / plan / marzenie i po prostu zapomnieliście sprawdzać na bieżąco, czy on nadal jest aktualny? Bo czasami tak się o coś walczy, walczy i z jakiegoś powodu nie wychodzi. A może warto się zatrzymać i zastanowić, czy nadal tego w ogóle pragniemy? Czy to nadal są MOJE pragnienia, czy może pragnienia mnie z przeszłości?
Ot, takie filozoficzne rozważania przy wieczornym kakao ;)

Trina Papisten

Sama nie wiem, od czego zacząć. Chyba od tego, że pracuję nad nową książką, która ma dotyczyć Triny Papisten - czarownicy straconej w Słupsku, w 1701 roku. Pochodzę ze Słupska i historia Triny (Katarzyny) od dawna wydawała mi się bardzo ciekawa. Teraz, po wielu latach znowu na jakiś czas przeniosłam się do rodzinnego miasta, więc i miłość do opowieści o Trinie odżyła.

Postanowiłam napisać książkę fabularną, ale żeby się za nią w ogóle zabrać zapragnęłam najpierw poznać fakty. Wydawało mi się, że to będzie niezwykle proste, bo Katarzyna jest postacią popularną - zwłaszcza ostatnimi czasy, gdy prezydent Słupska, Robert Biedroń "ofiarował jej" rondo.

Okazało się jednak, że bardzo się myliłam w kwestii dostępu do faktów. To, co się dzieje w Internecie to - brzydko mówiąc - śmietnik. Historie powielające się nawzajem, a w wielu przypadkach poparte nieprawdziwymi lub nieuchwytnymi źródłami.

Całe szczęście, pomocną dłoń wyciągnęło Muzeum Pomorza Środkowego. W czeluściach jego bibliote…