Przejdź do głównej zawartości

Nieświadomy mózg

Czasami za nasze poglądy, czy decyzje nie odpowiadają wcale rozsądne argumenty, ale zbiór przypadkowych wydarzeń z naszego życia, które ukształtowały w nas określoną tożsamość, a ta puściła wodze i pozwoliła nieświadomości działać.


Uważacie, że globalne ocieplenie to tylko bajanie ekologów na rowerach? A może sądzicie, że szczepionki wywołują autyzm? Że homoseksualizm jest dewiacją? Czy to na pewno są WASZE poglądy? Czy na chłodno przeanalizowaliście wszystkie dane, wyniki badań, opinie ekspertów? Czy raczej daliście się ponieść nieświadomemu mózgowi, który wybrał dla Was takie, a nie inne poglądy tylko dlatego, że chcecie się utożsamiać z jakąś ideą lub dlatego, że po prostu wolelibyście, aby prawda wyglądała inaczej… 

Więcej na temat nieświadomego mózgu piszę tutaj.

Komentarze

  1. Nasz niewiadomy mózg może również mieć intuicję. Rosyjscy naukowcy ponoć odkryli, że tzw. "śmieciowe DNA" może odpowiadać za "hiper-komunikację" gdzie informacja przekazywana jest przez różne wymiary:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zupełnie ostatnio zakodowano w DNA tę słynną animację z biegnącym koniem i jeźdźcem: https://www.crazynauka.pl/naukowcy-zapisali-animacje-dna-zywej-bakterii-i-to-nie-jest-tylko-zabawa/

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wiosna, pani Trino

To już oficjalne! Od dziś wiosna! Bardzo mi brakowało tej zmienności gdy mieszkałam za granicą. Tych wszystkich stu pięćdziesięciu pór roku, które mamy w Polsce (przedwiośnie, już-prawie-wiosna, w-zasadzie-już-wiosna-ale-spadł-śnieg-i-jest-minus-dziesięć i tak dalej).
Wiosna sprawia, że tym przyjemniej mi się się wszystko ZACZYNA. Mam mnóstwo energii i wspaniale mi się grzebie w papierzyskach dotyczących historii Triny Papisten i pozostałych "czarownic" z Pomorza.
Tu w drodze do biblioteki Muzeum Pomorza Środkowego, które udostępniło mi ważne dla historii materiały :)

Święto Igieł

Sezon na zamiatanie igieł po choince uważam za otwarty. Zamiatanie Igieł to największe (a w zasadzie najdłuższe) święto w polskim kalendarzu wszelkich okoliczności. Rozpoczyna się tradycyjnie po 6 stycznia, a kończy się wraz z nastaniem kolejnych Świąt Bożego Narodzenia. Do tego czasu Polacy odnajdują igły w swoich skarpetach, posiłkach, w pościeli... słowem - wszędzie. Igły pozwalają im utrzymać przez cały rok świąteczną atmosferę. Nawet jeśli sądzisz, że już ich nie ma, pojawiają się gdzieś w zakamarkach. Nawet gdy nadchodzi Wielkanoc i myślami krążysz raczej wokół jajek, niż wokół igieł, one wyskakują gdzieś zza kanapy i radośnie kłują cię w palce :).
Skoro już uderzam w taki nastrojowy ton... Byłam dziś na cmentarzysku choinek i zrobiło mi się przykro. Gdy mieliśmy kominek, paliliśmy nimi wieczorkiem i czuliśmy jeszcze zapach iglaka, składając mu hołd oraz ciesząc się z jego całopalnego pożegnania. Teraz kominka brak i iglak poszedł do mogiły zbiorowej.
I w ogóle tak jakoś melanchol…

Czy moje "ja" jest naprawdę moje? :)

Podobno każdy z nas zmienia się mniej więcej co 7-8 lat. Oczywiście nie chodzi tu o wygląd, lecz o psychikę. I nie jest to zmiana nagła, ale stopniowa. Po prostu "ja" siedmioletnie i "ja" czternastoletnie różnią się tak bardzo, że równie dobrze mogłyby to być dwie inne osoby. Ale jeszcze ciekawiej jest gdy takie różnice występują pomiędzy mną dwudziestoośmioletnią a mną trzydziestopięcioletnią.
Nie macie czasem wrażenia, że na jakimś etapie życia wdrukowaliście sobie określony cel / sposób życia / plan / marzenie i po prostu zapomnieliście sprawdzać na bieżąco, czy on nadal jest aktualny? Bo czasami tak się o coś walczy, walczy i z jakiegoś powodu nie wychodzi. A może warto się zatrzymać i zastanowić, czy nadal tego w ogóle pragniemy? Czy to nadal są MOJE pragnienia, czy może pragnienia mnie z przeszłości?
Ot, takie filozoficzne rozważania przy wieczornym kakao ;)