Dzieci i tematy tabu

Ostatnio słuchałam ze swoją córką audiobooka "Pupy, ogonki i kuperki" czyli takiej przewrotnej lektury przeznaczonej dla dzieci, w której omawiano świat zwierząt "od pupy strony".


(Jakby ktoś nie zrozumiał naszej wizji artystycznej, to chodziło o to, że wszystkie pluszaki na powyższym zdjęciu prezentują swoje pupy, ogonki i kuperki.) :)

Jednocześnie, moja córka bardzo lubi opowieści o Misiu Uszatku; ja też, bo kojarzą mi się z moim własnym dzieciństwem. Ale zdałam sobie sprawę, jak bardzo przez te lata (od powstania Uszatka do czasów obecnych) zmieniło się podejście do dzieci. Uszatek jest do bólu moralizatorski i choć go uwielbiam, muszę przyznać, że czasami straszny z niego nudziarz. Przykład: Króliczki znalazły wielką kupę piachu i postanowiły urządzić sobie na niej dziką zabawę w skakanie i zjeżdżanie, a Uszatek przerywał szaleństwa z tym swoim "zróbmy z tego piachu coś pożytecznego".


Z drugiej strony, na naszym rynku wydawniczym (bajek animowanych nie komentuję, bo ich nie znam) jest coraz więcej pozycji, które kiedyś absolutnie by nie przeszły. Takich jak "Nawet księżniczki puszczają bąki", "Mała książka o kupie" czy "Wielka księga cipek".

Jakiś czas temu czytałam bardzo ciekawą monografię popełnioną przez kilkoro duńskich autorów, którzy pisali o tematach tabu w literaturze dla dzieci. Prezentowali oni pogląd, zgodnie z którym w książkach dla najmłodszych nie powinniśmy się silić na ukrywanie pewnych tematów. I mieli tu nie tylko na myśli tematy intymne - jak te wymienione powyżej - ale też tak zwane tematy trudne, jak śmierć, rozstania itp.

Co o tym myślicie - czy w Waszym odczuciu wiele się zmieniło w sposobie wychowania dzieci w ostatnich latach? Co sądzicie o tych zmianach?

Komentarze

  1. Najlepszy moim skromnym zdaniem w tym temacie jest Gracjan Roztocki: https://www.youtube.com/watch?v=n428OYghG_A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość dorosłych ludzi przeprowadza taki proces, który polega na tym, że pomiędzy sformułowaniem myśli a jej zwerbalizowaniem dochodzi do weryfikacji treści ("czy na pewno chcę to powiedzieć?", "czy na pewno chcę to zrobić", "jakie to wywoła skutki?"). Najwyraźniej to procesowanie jest u jednych osób lepiej rozwinięte, a u innych - nieco gorzej. :)

      Usuń
    2. ale jego ojciec jest pisarzem dlatego wspomnialem go na tej stronce

      Usuń
  2. Pan Gracjan jest expertem od tej strony zycia, ale nie nalezy zapominac ze zna sie rowniez na innych sprawach jak np internet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kraj jest chyba pod jego okupacja

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako, że nie mam dzieci ciężko wyrazić jakieś zdanie na ten temat, ale patrząc na bajki i treści, które puszczane są dla dzieci to niezbyt mi się to podoba i czasem się zastanawiam czy to jest odpowiednia grupa wiekowa. Ja chyba nadal się zaliczam do tego starszego pokolenia, bo bajki sprzed wielu lat mają swój głębszy morał i uczą czegoś dziecka, a teraz robi się wszystko na umór i nie patrzy się na to, że mogą to oglądać małe dzieci :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty